Sample Image




On go wyrwał z pośród dzikich żywiołów, wśród których wyrósł, gdzie mu było swojsko i spokojnie — on go zawlókł między ludzi, między tych ludzi, których Jerk unikał i
nienawidził i którzy go zawiedli na drogę zbrodni i nieszczęścia, jak zawiedli już wielu innych na stracenie... To był chyba szatan, który go zaprowadził na zgubę...
Od dzieciństwa, zawsze o tem wiedział, że jest jak niewolnik, zaprzedany morzu, i że na jego zawołanie będzie musiał złożyć swe kości w ciemnym odmęcie, pójść wraz z
czółnem i ze sieciami na dno głębi, gdzie legli jego ojcowie i dziadowie; lecz chciałby był zginąć, jak przystoi na prawdziwego syna morza, wśród burzy, szumu bałwanów i
poświstu wiatru, po zaciętej walce z żywiołami, wyczerpany i bezsilny...
Tymczasem wieziono go jak zastygłą rybę, którą rzucają do morza, aby nie zatruła połowu...
Wtem wszczął się ruch na pokładzie, ludzie zbliżyli się do Jerka.
On zrozumiał, o co idzie i nagle zabłysła mu w pamięci, jak błyskawica, modlitwa, której go matka Gonel w dzieciństwie nauczyła — modlitwa do Opatrzności Boskiej, opiekującej
się ludźmi na lądzie i na morzu.
W ostatniej chwili chciał ją wyszeptać, chciał się jej uchwycić, jako ostatniej deski ratunkowej i zginąć z myślą o Bogu i o zmarłej matce, lecz nadaremnie...
Ciemno i pusto było w jego duszy, jednego słowa świętego nie zdołał wydobyć ze swego wnętrza i walcząc rozpaczliwie ze swą pamięcią o to jedyne, święte wspomnienie swojego
życia, legł w mokrej otchłani, słysząc za sobą złowrogie wołanie:
— Zemsta!
— Zemsta! — zabrzmiało także z drugiego statku, zkąd skrępowanego Melfa pogrążono w morze.
Na pokładzie stały w milczeniu postaci, patrzące na ciemną powierzchnię wody, na której roztaczały się wielkie kręgi, naokoło potopionych ciał.
Po chwili rozpięli zwinięte żagle, zawrócili łodzie i płynęli ku lądowi.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>