Sample Image




Błąkała się wśród martwego otoczenia, jakby stąpała po wygaśniętej planecie, szła bez celu o marmurowo białej twarzy, z czerwonemi, jakby krwią naznaczonemi ustami, z
rozwianymi złotymi włosami i patrzyła błędnemi oczami ku morzu za odpływającym statkiem.
Była to Elke...
* * *
Północ się zbliżała, gdy dwie łodzie płynęły od lądu ku Małej Wyspie.
Obydwie miały liczną załogę, gdyż każda mieściła kilkunastu ludzi.
Za wielu ich było, aby się wybierali na połów, przytem cicho siedzieli, nie odzywając się do siebie, niemi i poważni.
Gdy statki przybiły do brzegu wyspy, wysiedli i jakby na dany znak, poszli gromadą. W półświetle czerniały ich postaci, sunące wolno, jak cienie, po białym piasku.
Zaszli przed zagrodę Jerka i obstąpili ją w milczeniu; lecz za chwilę odezwały się równocześnie pod drzwiami i oknami ponure głosy:
— Zemsta mordercom!
— Zemsta mordercom!
— Zemsta mordercom!
I donośne stukania się rozległy.
Z wnętrza żaden głos nie doleciał, zdawało się tylko, że pustka odpowiedziała echem i znowu cisza zaległa czarny dom, spokojnie drzemiący na piaszczystem pustkowiu.
Lecz po chwili nastąpiło przebudzenie.
Uderzenia siekier daty się słyszeć, jednej, drugiej, dziesiątej, rozległ się trzask rąbanych drzwi i dźwięk stłuczonych szyb, a gdy pod cięgami drzwi wchodowe runęły, cały
orszak ludzi wtłoczył się do wnętrza domostwa.
Walka i pasowanie nie długo trwało, Melf i Jerk nie stawiali oporu.
Wkrótce potem gromada ludzi kroczyła znowu ku brzegowi.
Kilku z nich stąpało na przedzie;
zgarbieni, głęboko zapadali się i z całym wysiłkiem ciągnęli po piasku bezwładne ciało za uczepione sznury.
Za nimi szło znowu kilka postaci, za któremi wlókł się podobny ciężar i wreszcie toczyła się gromada ludzi.
Było to spełnienie wyroku na Jerku i Melfie.
Jeden i drugi, skrępowany sznurami, ze spętanemi rękami i nogami, był wleczony po piasku, jak ubity zwierz, którego ciągną na rozćwiertowanie.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>