Greta Minde





— krzyknęła Truda i na widok stojącej przed nią szalonej kobiety w omdleniu opadła na krzesło.
Przy czym puściła dziecko, które dotychczas, przejęta lękiem, instynktownie kurczowo trzymała za rękę.
— Chodź — powiedziała Greta, stawiając kaganek na parapecie okna.
I pociągnęła chłopca za sobą przez sień i podwórze, aż do ogrodu. Już nie krzyczał, drżał tylko.
Znów zatrzasnęła za sobą furtkę i pospieszyła ścieżką pod murem ku Świętemu Stefanowi.
Jak przypuszczała, bicie na trwogę dawno się tu skończyło i nie było już ani dzwonnika, ani kościelnego, toteż przez nikogo nie zauważona i nie zatrzymywana, weszła na wieżą,
aż na sam szczyt, najpierw kręconymi schodami, potem po drabinach, które kończyły się pomostem tam, gdzie wisiały dzwony.
Gdy doszli do pierwszych szczebli, dziecko nie chciało iść dalej, ale ona je zmusiła, popychając przed sobą. I wreszcie znalazła się na samej górze i wciągnęła za sobą drabinę.
Wokół niej wisiały wielkie dzwony, które cicho podzwaniały, gdy trącała ich krawędzie.
Potem podeszła do okienek wychodzących na miasto i wypchnęła drewniane okiennice, które uderzając o ścianę natychmiast zostały porwane przez wiatr.
Leżące w dole miasto było od końca do końca morzem płomieni siejących zniszczenie, a w środku krzyki i bieganina — a potem śmiertelna cisza.
Teraz kilka niesionych wiatrem płonących płatów padło na gontowy dach nad jej głową. Widziała, jak z placu spojrzenia zebranych powędrowały ku szczytowi wieży i ku niej samej.
A wśród tych, którzy wskazywali ręką na górę, był również Gerdt.
Jego widoku pragnęła z głębi duszy i teraz podniosła jego chłopca do okna, aż stanął w nim, wyraźnie widoczny z dołu w blasku płomieni.
I Gerdt go istotnie zobaczył i upadł na kolana i zakrzyknął o pomoc, a wszyscy wokół niego zapomnieli o własnej biedzie — rzucili się do dzwonnicy.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: