Greta Minde





Miała uszkodzony dach, a w wielu miejscach wykruszyła się też glina między krokwiami. Schyliła się i wśliznęła do środka przez jedną z dziur.
Stodoła była wypełniona tylko do połowy, głównie słomą i pakułami, a w miejscach, gdzie dach się zapadał, zwisały długie wiechcie strzechy.
Usiadła na pakułach, jakby chciała usnąć.
Ale nie zasnęła, natomiast kilka razy wstawała i podchodziła pod dziurawy dach, przez który widać było zasnute chmurami niebo, a po chwili znowu jasny błękit.
W końcu jednak zrobiło się ciemno i teraz wiedziała, że istotnie zapadł zmierzch. Na to właśnie czekała.
Schyliła się, sięgnęła po zawiniątko, które położyła z boku, a gdy je znalazła i znów się wyprostowała, w ciemności zamigotał blady, błękitnawy płomyk, jakby trzymała w
ręku długi knot. Następnie upuściła knot i nie oglądając się za siebie, znów wyszła na dwór przez otwór w ścianie.
Dokąd? Do miasta?
Na to było jeszcze za wcześnie, zaczęła więc szukać wymurowanych z cegieł i polnych kamieni schodków, które od wewnętrznej strony murów miejskich prowadziły do starej, dawno
już rozwalonej baszty. Wreszcie znalazła je.
Były wąskie i nierówne, a kilku stopni w ogóle nie miały; lecz Greta, niczym lunatyczka, z dziwną łatwością wdrapała się na górę, usiadła na rozrzuconych tu kamieniach i
oparła się o kalinowy krzak, który wyrósł na murze. I tak siedziała czekając; siedziała długo, ale nie zdradzała zniecierpliwienia.
Wreszcie przez otwór w dachu stodoły zaczął wydobywać się czarny dym i zaraz potem czerwone iskry rozbłysły nad szczytem, a całe drewno i rusztowanie zaczęły trzaskać, jakby
ogień trawił chrust. W dodatku wzmógł się wiatr i w powietrze jak z otwartego komina zaczęły wzlatywać płonące pakuły.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: