Sample Image




Melf rzucił po raz drugi ośmnaście, poczem Rakmer się zerwał i na kolana ukląkł, a gdy po raz trzeci znowu ośmnaście oczek zaczerniało, wstał, wyprostował się i z
zaciśniętemi wargami popatrzał na Melfa pytającym wzrokiem, jakby żądał od niego wytłómaczenia tego niezwykłego szczęścia.
Melf wstał także, powoli się na nogi dźwigając, i rzekł ze zwykłym uśmiechem:
— No, teraz wezmę sobie wygraną.
— Co za wygraną? — zapytał Rakmer.
— Światło twojej latarni — i to mówiąc, obrócił się Melf ku schodkom, prowadzącym do szklannego kosza z lampami.
Rakmer się odezwał z drwiącą miną:
— Dobrze, zabierz sobie latarnię het, na Małą Wyspę.
Lecz Melf stanął na pierwszym schodku, a.
wtenczas Rakmer zawołał z udanym spokojem:
— Daj spokój! Nie ruszaj, nie chodź tam nawet.... bo światło zasłonisz! — i schwycił go za rękę.
Jednak Melf się oparł i wtedy dopiero Rakmer pomyślał, że tamten może naprawdę dybie na jego zgubę i chce zniszczyć latarnię.
Wówczas wziął Melfa za barki, chcąc go ze schodków ściągnąć i odwieść od kosza, podczas gdy Melf go wpół objął.
Spleceni razem, chwiali się przez chwilę na pierwszym stopniu, lecz wkrótce Melf pociągnął za sobą przeciwnika i wydobył się na schodki, tuż do samego kosza.
Tam się zaczęli pasować.
Ich postaci zasłoniły światło i na morze padły nagle dwa olbrzymie cienie.
Jakby tytani walczyli, te czarne postaci skakały po powierzchni fal, strzelając ku krańcom widnokręgu, wikłając się i rozpraszając na boki.
Nie długo to trwało, bo wkrótce obydwaj stoczyli się ze schodków na podłogę, w kłębek splątani, zszczepieni, jak dwa kąsające się gady...
Znowu się jednym zamachem na nogi zerwali i pasując się i zataczając, uderzyli w drzwi, na latarniany ganek prowadzące, które się z trzaskiem na oścież rozwarły.
Melf ściskając jedną ręką Kakmera za gardło, a drugą obejmując w pasie, wypchnął go na ganek i przyparł do poręczy.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>