Sample Image




Zdawało się, że w niej tkwi jakiś kawałek jaśniejszych stref, rzucony na dziką i daleką północ, a blade niebo i bezbarwny krajobraz podnosił jeszcze blask jej włosów i
przezroczystość twarzy.
* * *
Zmrok zapadł, gdy Jerk dojeżdżał do swej zagrody.
Na morzu panowała cisza, dokuczliwe zimno dawało się odczuwać, a gęsta mgła się rozpościerała.
Ponury, zimowy wieczór zachodził, osnuwając wszystko ciemnością, zimnem i wilgocią.
Jerk leżał nieruchomy w czółnie przy sterze, zziębnięty, w sukniach wodą przesiąkniętych, zachmurzony i posępny.
Jechał z Cichej Wyspy i postanowił tam więcej nie wracać.
Zęby zaciskał, gdy myślał o Kurcie a chwile u boku Elke spędzone, z żalem wspominał.
Przed miesiącem zaniósł go Melf na Cichą Wyspę i od miesiąca Kurt nie opuszczał żony ani na chwilę, pilnując jej, jak najęty strażnik powierzonego skarbu.
Cóż mu przyszło z ponętnego uśmiechu pięknej Elke, z błyszczących jej oczu i wyrazistych spojrzeń?
Codziennie wracał, zniechęcony świeżym zawodem, więc zarzekł się, w myśli pożegnał Elke i przekleństwo rzucił na Kurta.
Wyskoczywszy z czółna i wszedłszy do chaty, zastał Melfa, grzejącego się przy ognisku.
Izba była ciemna, tylko postać Melfa, oświecona drgającym blaskiem ognia, wynurzała się z cienia. Siedział z rękami, wspartemi na kolanach i z twarzą utopioną w dłoniach.
Jerk nie przywitał go, tylko rzucił się w kącie na ławkę i nogi do ognia wyciągnął,
Melf spojrzał z pod oka i nie odezwał się ani słowem.
Po chwili Jerkiem dreszcz wstrząsnął, a on rzekł:
— Brrr... zimno. Czy niema grogu? — i wstawszy zaczął się krzątać koło komina.
— Z Cichej Wyspy?
— zapytał Melf, a choć Melf nie dał mu na to żadnej odpowiedzi, zapytał znowu:
— Cóż tam Kurt porabia?
— Jak zawsze, żony pilnuje, jak łańcuchem przywiązany brytan — odpowiedział Jerk zniechęconym tonem.
— Ma rozum — rzekł Melf.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>