Greta Minde





Za nimi cisnęły się setki ciekawskich.
Najwidoczniej nie zamierzali się tu zatrzymywać, tylko nieco dalej, koło jednego z narożnych domów w rynku, gdy nagle ten jadący z prawej strony, ubrany w długi trykot w czarne i
żółte pasy oraz obcisły kabat z jedwabiu i atłasu, zauważył obie kobiety.
Zatrzymał konia i dał znak chudemu błaznowi, którego biała koszula i spiczasta filcowa czapka wywoływały uciechę wszystkich dzieci, by na chwilę przestał walić w bęben.
Równocześnie zdjął beret i rycerskim gestem skłonił się ku oknu domostwa Zernitzów.
Po czym odezwał się:
— Dziś wieczorem o siódmej, za zezwoleniem wysokiej zwierzchności, w ratuszu tutejszego elektorskiego miasta Tangermünde: Sąd Ostateczny.

Jeździec w czarno-żółte pasy znów podniósł trąbkę, towarzyszył jej przeraźliwy łoskot bębna.
— Sąd Ostateczny!
Wielki dramat w trzech częściach, grany już przez nas przed władcami chrześcijańskimi, przed rzymskim cesarzem i królem, przed królami Polski i Węgier.
A takoż przed wszystkimi elektorami i książętami Rzeszy, czego mamy świadectwa najjaśniej oświeconych. Sąd Ostateczny!
Wielki dramat w trzech częściach, z Chrystusem i Marią, dobro nagrodzone, zło potępione.
Anioły i diabły, sztuczne ognie, ale bez huku, strzelaniny i innych niebezpieczeństw, aby tym pięknym paniom, które tu ujrzeć mamy nadzieję, w niczym nie uchybić i poklask zdobyć.
Znów łoskot bębna i głos trąbki i jeźdźcy ruszyli ku rynkowi, a kuglarz w trykocie jeszcze raz pokłonił się domowi Zernitzów.
Skłoniła się również ciemnowłosa kobieta, siedząca na koniu między dwoma mężczyznami.
Wyglądała imponująco, na głowie miała diadem z długim, czarnym welonem, usianym złotymi gwiazdami.
— Pójdziesz tam dzisiaj? — spytała Emrentz.
— Nie. Ani dziś, ani jutro.
Mierzi mnie, że Boga i diabła mają przedstawiać zwykłe kukły.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: