Sample Image





Był to młody marynarz, we włóczkowej czapce, z opaloną twarzą, której łagodny wyraz licował z jasno-niebieskiemi oczami i ze zarostem twarzy lnianego koloru.
Siedział na kamieniu ze założonemi rękami, jakby na kogoś czekał.
Zaledwo go Melf przywitał, za całą odpowiedź wskazał w dół ręką ku morzu.
Tam między skałami leżał tułów rozbitego statku.
Na bok przewrócony, czerniał swem cielskiem, jak zdychające zwierzę, podczas gdy bielejące bałwany, przelewając się i bryzgając koło niego, wyprawiały tryumfalne pląsy, jakby
się naigrawały ze zwyciężonego i ubezwładnionego przeciwnika.
Wszczęła się rozmowa.
Ów marynarz nazywał się Kurt i był zamożnym rybakiem, a zarazem właścicielem pastwisk i zagrody na Cichej Wyspie.
Zagadnięty, wskazał ręką na rozbity statek i rzekł:
— Tam w dole leży mój biedny statek... Patrzyć nie mogę, jak fale o niego tłuką, chcąc go co prędzej zatopić.
A ja sam temu winien, sani go tutaj na śmierć i zgubę zaprowadziłem. Po chwili dalej opowiadał:
— Przed tygodniem wracamy z połowu, a tu od południa zerwał się szalony wicher.
Próbujemy płynąc w bok, na ukos wiatru, lecz niepodobna! Fala nas zalewa i widzimy, że na pełnem morzu zginiemy jak szczury.
Więc po krótkim namyśle trzeba się było poddać wiatrowi i dać się pędzić wprost ku brzegom, wiedząc, że nas tu czekają... Żeglarskie skały!
Zmrok wieczorny zapadł, mgła, ciemno, a fale nas szybko niosą, rzucają nami dowolnie i już zdaleka słyszymy huk bałwanów, rozbijających się o ławice.
Już nawet o sobie nie myślałem, tylko o mym biednym statku, który pędził na pewną zgubę. Zdaliśmy się na łaskę Opatrzności.
Fala przeniosła nas szczęśliwie na swym grzbiecie przez pierwszą ławicę, lecz o drugą skałę czółno dziobem uderzyło, skręciło się i legło na boku.
Tam była śmierć dla niego. Nam nic nie zostawało, jak skoczyć do wody i płynąć do brzegu.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>