Sample Image





* * *
W pobliżu naszej pensyi leży cichy, mało przez publiczność odwiedzany ogród. Tam poszłam dziś z Zosią na spacer.
Zwarte sklepienia drzew przysłaniały niebo.
Na dole w alejach było ciemno, jak o zmroku w gotyckich świątyniach.
Olbrzymi księżyc, niby rozpalona miedziana tarcza, wschodził powoli ponad dachami domów.
Zosia była smutna czy rozmarzona.
Ja myślą również odbiegłam daleko: wspomniałam wieczory letnie nad brzegami Rosi, która w srebrnych blaskach księżyca błyszczy, jak klinga szabli, rzucona na kobierzec bujnych
zielonych traw.
Zdaleka dolatują tęskne pieśni parobków i mołodyć.
Milkną — nastaje "święta" cisza stepów, której równa chyba tylko na błękitnych polach Elizyum panuje, gdzie bez szelestu duchy się prześlizgują, gdzie są czucia bez
pragnień, a marzenia bez tęsknoty. Cicho...
Tylko z nadbrzeżnych szuwarów dolatuje jakiś nieuchwytny, metaliczny pobrzęk — to harfa stepów się nastraja, struny jej schodzą się w mem sercu a rozbiegają po wszystkich
kurhanach.
I zaczynają grać starą legendę przeszłości, starą baśń o początku uroczystym i potężnym, w środku zmięszaną przez błazeńskie dzwoneczki i gwałtownie urwaną przez
pogrzebowe dzwony. Zwykły rozwój rzeczy ludzkich... On czuł, co się we mnie działo i szeptał: to czasy ubiegłe, żyjmy teraźniejszością smutniejszą, a jednak lepszą.
Brał mnie za rękę i myśli swoje puszczał wraz z memi — jak sokoły — pod obłoki.Łódka płynęła sama, bez wioseł.
Cicho...
Wtem jakiś ptak wielki porwał się z nadbrzeżnych trzcin i z jękiem pofrunął w dal, jak dusza która musi odlatywać z miejsc ukochanych.
Zmąciła się cisza w powietrzu, zmąciły się nasze myśli, ale nie zmąciły serca.
Bo czuliśmy nad sobą rozlanego w majestacie natury Boga.
Więc wracaliśmy do domu, jak po modlitwie. "
A teraz — może on znów płynie w cichej zatoce Ospedaletti, lecz na ramieniu jego już inna...


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>