Greta Minde





Gdy zaś atak w końcu minął, Valtin leżał zlany potem, z zamglonymi, wpół przymkniętymi oczyma, jak człowiek umierający.
Tak mijały minuty, aż nieco przyszedł do siebie i wydawało się, że chce pić. W każdym razie rozglądał się wokół siebie, jakby czegoś szukał.
Obok jego legowiska stał garnek, w którym przygotowano mu napój ze skórek od chleba i mocno rozwodnionego octu.
Ale smak tego napoju wydał mu się wstrętny, odsunął garnek i powiedział:
— Wody.
Greta przysunęła mu dzban z wodą, o wiele za ciężki i nieporęczny, żeby móc z niego pić.
Gdy tak stała niezdecydowana, zastanawiając się, jak by mu tu napój podać, on podniósł się z trudem i z uśmiechem wyszeptał:
— Z twojej ręki, Greto, tylko kilka kropel.
Nie chcę wiele.
Zrobiła, jak chciał, i podała mu wodę.
Gdy już ją wypił, nie mogła dłużej zapanować nad sobą i wykrzyknęła, wyciągając ku niebu obie ręce, na poły w modlitwie, na poły w rozpaczy:
— Ach, że też muszę żyć!
Valtinie, mój jedyny, kochany, weź mnie ze sobą, mnie i nasze dziecko. Ty byłeś wszystkim, co miałam. Teraz odchodzisz i my jesteśmy na świecie niepotrzebni.
— Nie, Greto, to nieprawda. Musisz żyć, żyć dla dobra dziecka. Nawet jeśli będzie ci ciężko. I będziesz żyć, bo zawsze byłaś dzielna i odważna. Ja to wiem.
A teraz posłuchaj mnie i zrób tak, jak ci powiem. Nachyl się, proszę, bo bardzo trudno mi mówić.
Przysunęła się bliżej ku jego poduszce.
— Coś trzeba zrobić — ciągnął Valtin — nie możesz dłużej przebywać z tymi obieżyświatami. Nie chcę ich urazić, bo byli dla nas dobrzy, ale oni są jednak inni niż my.
A ty musisz znowu mieć dom, ognisko, wiarę i obyczaje. Obiecaj mi, że rozstaniesz się z nimi — w zgodzie i z dobrym słowem; wróć do domu i powiedz... powiedz...
że to była moja wina.
Greta gwałtownie potrząsnęła głową.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: