Sample Image





Melf wskazał nań ręką i rzekł:
— Tu wiatr dmie nie swojsko. Wiesz co? chodźmy na cmentarz, schronimy się za mur, tam przecież zaciszniej będzie.
Jerk, który się rzadko kiedy Melfowi sprzeciwiał, nic nie odpowiedział, tylko potakująco głowę skłonił i ruszyli pieszo po brzegu.
Przodem szedł Melf, niski, garbaty, z wielką głową, ciężko stąpający, za nim Jerk, rosły, silnie zbudowany, pełen życia i młodości, zwinny i lekki.
Po pustem, białem wybrzeżu kroczyły dwie czarne postacie, płosząc przed sobą mewy, które z przeraźliwym krzykiem w górę wzlatywały.
— Przed nimi szarzał na piasku długi mur, z krągłych kamieni niedbale ułożony, a do niego przy pierała drewniana, na wpół spróchniała brama.
Ta brama nosiła napis: "Cmentarz bezimiennych. "
Było to miejsce ostatniego spoczynku dla zwłok rozbitków.
Żeglarze ginęli gdzieś daleko w głębiach, po krótkiej, strasznej walce z bałwanami, a morze wyrzucało z czasem swe ofiary, jako zbutwiałe, porostami osnute, do ludzi niepodobne
zwłoki. Otóż na tem dzikiem wybrzeżu przeznaczono dla nich miejsce wiecznego spoczynku.
Tam wiatry z otwartego morza szumiały nad ich mogiłami, a fale toczyły i podkradały się pod samą bramę, jakby jeszcze raz pragnęły pochłonąć, co było ich własną zdobyczą.
Brama była nawpół otwarta i jedno skrzydło, wiatrem kołysane, skrzypiało żałośnie.
Melf z Jerkiem weszli do wnętrza i rozejrzeli się, gdzieby szukać schronienia przed rozpasanym wiatrem, grożącym powaleniem każdej chwili.
Lecz zaledwo próg przestąpili, spostrzegli z wielkiem zdziwieniem, w kącie, pod murem bielejący czepiec kobiecy i przekonali się, że to młoda dziewczyna siedzi na mogile, modląc
się z książki.
Gdy ich zoczyła, z pośpiechem wstała i naokół trwożliwym wzrokiem powiodła, jak gdyby szukała sposobu ucieczki.
Lecz Melf, zbliżywszy się, powitał ją, grzecznie uchylając czapki.
— Dzień dobry, Lizbet, dzień dobry.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>