Sample Image





— Nie troszcz się — odrzekł Melf — ryb dość nałowimy i cało do domu wrócimy. Jeszcze morze nieco poczeka, zanim mu posłużymy za strawę.
Czółno rybaków wkrótce zmalało i zamieniło się w drobny płomyczek, świecący zdala w czerwonym blasku słońca, a gdy skręcili ku pełnemu morzu, wybrzeże zasunęło się
także wdal widnokręgu, jak ciemniejący rąbek.
Rozpoczęła się praca. Wlekli za sobą sieci, wyciągali je z wody i składali ryby na dno czółna, a każdym razem sieć była pełna.
Zdawało się, jakby ryby czekały na ich przybycie, taksie same do sieci cisnęły.
Z wielkim mozołem ciężarne sieci z wody dobywali i każdym razem błyszczące kaskady łusek, różnemi barwami mieniące, sypały się do czółna, witane wesołymi okrzykami Melfa.
Lecz ta bogata zdobycz nie zdołała rozweselić zasępionego i milczącego Jerka, którego myśli odlatywały do przeszłości.
Czasy dziecinne, w rodzinnej zagrodzie spędzone, ojciec Krystyan, matka Gonel stawali mu przed oczyma i żal go zbierał, że w dzień, poświęcony pamięci zmarłych, grób matki
zaniedbał. Bolało go, że nie dochował zwyczaju, bo wreszcie o modlitwie za duszę matki nie pomyślał, jak wogóle zapomniał się modlić od dłuższego czasu.
Przypomniał sobie pojawienie się ojca w chacie, jako topielca, i rozważał nad tem, wiele zwłok ludzkich leżało rozsianych na dnie morza, zabłąkanych w ogromnym przestworze,
zgubionych zarówno 2 ziarnkami piasku.
Jego to także czekało niewątpliwie i z dziwnym spokojem wyobrażał sobie chwilę, gdy morze roztworzy swą otchłań, aby go zagarnąć i jak on legnie w zimnym, mokrym żywiole,
gdzie legli jego ojcowie i dziadowie...
Zajęci połowem nie zważali, że południe minęło i że na widnokręgu, koło czerwonej tarczy słońca, ciemne chmury wstawać zaczęły, podczas gdy silny wiatr ruszał się od
zachodu. Morze, do niedawna jasne, gładkie i potulne, zmieniło nagle swój pozór.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>