Greta Minde





Stało się tak, jak się stać musiało.
I opowiedziała, co się wydarzyło. — Przeczuwałam, że tak będzie. Wszystko, wszystko. I teraz muszę odejść. Jeszcze tej nocy.
Czy chcesz, Valtinie?
Gdy Greta mówiła te słowa, z ostrożności, by nikt ich nie zobaczył, zeszli z głównej ścieżki w cienistą część ogrodu.
Valtin powiedział tylko:
— Tak, Greto, chcę. Nie wiem, co będzie. Ale teraz widzę, że musisz stąd odejść.
Przysięgłem sobie, że jak tylko przekonam się, iż naprawdę musisz odejść, ja również to zrobię. Widzisz, właściwie to ja jestem wszystkiemu winien.
Bo ty nie chciałaś odejść od dziecka, a ja cię namówiłem i przeze mnie stałaś się harda, bo cię spytałem, kto może ci zabraniać.
— Nie mów „nie" — ciągnął dalej, gdy ujrzał, że Greta przecząco kręci głową. — Tak było. W końcu jakie to ma zresztą znaczenie?
Ty czy ja, wszystko jedno, kto jest winny. Musiało się tak stać i z tobą, i ze mną. Ze mną także. Wierz mi, Emrentz to nie Truda i właściwie teraz dobrze ze sobą żyjemy.
Ale jak długo? To tylko pozorny pokój, a wojna wciąż czai się za drzwiami. Macocha to macocha i koniec.
Nawet jeśli się uśmiecha, nie ma dla mnie serca, a tam, gdzie nie ma serca, brak tego, co najważniejsze.
— A więc chcesz?...
— Tak, Greto.
— No więc chodźmy. Za godzinę...
O jedenastej czekam na dworze... Ale pospiesz się, bo mi się ziemia pali pod nogami.
I z tymi słowami się rozstali.
Gdy Greta znów znalazła się w swoim ogrodzie, przebiegła wzdłuż płotu i szpaleru winorośli aż na podwórze.
Tu nagle naszła ją myśl, że wchodząc do domu mogłaby natknąć się na swego brata Gerdta, który, rozdrażniony — jak to zwykle natury słabe i histeryczne, gdy otrząsną się ze
swojej powolności — może wybuchnąć wściekłością. Gdyby natknęli się na siebie? Gdyby ją pobił? Zadrżała na tę myśl i jak najszybciej wśliznęła się na schody.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: