Sample Image




"
Byłam urażona za Manię. Odrzekłam sucho, że jeżeli ktoś wierzbę pokochał, powinien starać się o jej wzajemność.
— Pyszna recepta!
— zawołał — szkoda tylko, że stoją na przeszkodzie ukraińskie rzeki... Nie rozumiałam aluzyi. Wszakże Mania pochodzi z Polesia — i wogóle, co mają z nią wspólnego rzeki?
Rozmowa przeszła na tor inny, mówiliśmy o swych znajomych. Staszecki nagle wspomniał nazwisko Konrada.
— Pan go znasz? — spytałam żywo.
— Mój kolega szkolny.
Wygląda pani, jakby niezadowolona z tej wspólnej znajomości...
Świdro wał mnie oczyma, czułam, że się rumienię, ale wnet odzyskałam spokój: choćby wiedział wszystko, cóż w tem dla mnie hańbiącego?
— Nie spodziewałem się nigdy — zaczął znowu — żeby pani była tak przykładną siostrą miłosierdzia.
Z tonu sądzić nie mogłam, czy mówi ironicznie lab seryo.
— Panie Adamie — rzekłam — nie wiem, w jaki sposób stałeś się właścicielem pewnych tajemnic — proszę, nie wspominaj dni, które przeszły!
— Czy w dniach dzisiejszej niedoli wspomnienie ich tak jest przykre?
Spostrzegłam, ze próbuje badać. Jakiem prawem?
— Panie — rzekłam zimno — są wspomnienia, których dotykać pozwalamy tylko bliskim!.... Odprowadził mnie do domu więcej jeszcze milczący.
Przykro mi, jeślim go uraziła — jutro to powetuję...
_(Tegoż dnia)._
Czytałam przez kilka godzin. Za chwilę położę się spać.
Doznaję dziwnego wrażenia, jak wtedy, gdy przed zmęczonemi oczyma skacze bezustannie czarny punkcik.
O czemkolwiek zaczynam myśleć, staje mi przed oczyma blada twarz Staszeckiego i świdrujące oczy.
Czyżbym się lękała jego podejrzeń? Śmieszne to, a jednak...
Podejrzenie, jak przylepiona do ciała smolą, nie sprawia właściwego bólu, ale męczy, denerwuje, tak, że nareszcie chwytamy paznokciami skórę i zdzieramy do krwi...
* * *
Stefka wychodzi zamąż!


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>