Sample Image




Gdy przyjechałam na pensyę, wnet zbiegły się Dauczycielki gromadą, aby runie oglądać, jak syrenę. W spojrzeniach czułam coś złowrogiego i drwiącego.
Potem przyszła do niego pokoju Stefka i opowiedziała wszystko. Kafarska rozgłosiła, że pod pozorem wyjazdu do domu przebywałam w hotelu z młodym mężczyzną.
Wiadomość Stefki obeszła mię mało: wystarcza być uczciwą; po za tem, co mogą obchodzić histeryczki i karlice?
(Potem zrozumiałam, że choćbyśmy czołem sięgali śnieżnych Himalajów — gady nie stracą swego przyrodzonego prawa: pełzać i kąsać...)
* * *
Ogromny mi brak Mani.
Nie wróci już na pensyę, gdyż zakłada szkołę 4 klasową, aby utrzymywać polskość na zalanych obcą falą kresach.
Chce, żebym jej pomogła w tej pracy; zapewne zrobię to później. Tymczasem tęskno mi do niej, jak do istoty, która jedynie zdolną byłaby podtrzymać gasnącą moc i wiarę...
Kafarska, gdy mnie spotka, kłania się wyniośle i przechodzi. Inne unikają, szepcąc do siebie po kątach. Nawet wśród uczennic spostrzegam ciekawe spojrzenia i uśmiechy.
Ale najgorsze zaczęło się, gdy przybyli sprzymierzeńcy.
Pani Courbet wleciała do mego pokoju, jak zwaryowana, obróciła mnie kilka razy w walcu i zaśpiewała jakąś wodewilową piosenkę.
Potem zaczęła mówić szybko, że wzbudzam w niej szacunek i uwielbienie, że kto kocha, powinien nie dbać o cały świat, że ona też kochała i mieszkała z kimś przez parę
miesięcy w wiosce jurajskiej.
— Oh, je connais l'amour divin, je conncris l'amour...
Nim zdążyłam odpowiedzieć, pobiegła do innych nauczycielek i najbardziej obgadującym zapowiedziała, że oczy tej wydrapie, która złe słowo o mnie jeszcze powie.
Bo obgadują przez zazdrość, a same z rozkoszą uczyniłyby to samo, tylko, że na takie czupiradła nikt patrzeć nie chce...
Prosiłam Courbet na wszystko, aby już więcej mej sprawy nie broniła, bo tylko plotki rozjątrzy i uzasadni.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>