Sample Image




nie, może raczej stałość tego popędu wyobraźniowego, który, mając niejasne poczucie ideału, mierzy nim ludzi, jak obłokiem chrabąszcze; czyni to bez świadomej analizy, wprost z
mimowolnego zestawienia dwu wrażeń: spoczywającego gdzieś tam na dnie duszy i płynącego zewnątrz — ze świata.
Ujmuje życie pod kategoryą nieokreślonych, niby z Empirejów Platona zaczerpniętych, idej. Nie oddziela tego, co jest, od tego, coby się pragnęło.
Stąd mglistość w postępowaniu, stąd niejasność własnych uczuć dla siebie samego.
Gotów wszystko zrobić pod wrażeniem, rozdętem przez wyobraźnię, a prawie nic w imię tego, co zna i posiada.
Może się mylę, — wkrótce sprawdzę.
* * *
W rozmowie spytałam Konrada, co zamyśla zrobić ze mną.
Zdziwił się niezmiernie i odrzekł wymijająco, że teraz śni rozkosznie, więc poco go budzić?
Zwróciłam uwagę, że gdy długi sen jemu służy, mnie może wyczerpać, szczególniej wobec ataków opinii.
— Jakto, więc dbasz o sądy ludzkie! — spytał z talem.
— Naturalnie!
(naiwny wyrzut, który zrobi każda męska pycha: jak to, wobec mnie — twego bóstwa, dbasz jeszcze o ten nędzny, otaczający cię świat!)
— Cóż więc chcesz, abym uczynił?
— Bez ślubu żyć nie możemy...
— Ślub... ależ to niepodobieństwo! nie jestem mormonem.
Wstyd mnie oblał, lecz postanowiłam anatomizować dalej:
— Przyjmij protestantyzm, ślub poprzedni zostanie zerwany, staniesz się wolnym.
— I ty to mówisz z takim spokojem?
— Jeśli chcesz mnie posiąść, nie widzę innej drogi. Wreszcie, co znaczy jedna trudność wobec naszego przyszłego szczęścia?
Milczał.
Po długiej pauzie rzekł:
— To byłoby jednak nieuczciwie z mej strony! w jakiem położeniu zostawiłbym Halinę?
proszę cię, Amelio, postaw się na mojem miejscu, jako prawego człowieka...
Tryumfowałam.
Słowa Konrada dla każdego uczciwego sumienia były prawdą oczywistą.
Ale oczywistość ta, jak wiele innych, gdy chodzi o ścisłość myślenia oraz postępowania, musi być wyrażona i za fundament przyjęta.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>