Sample Image




Przedewszystkiem niech pani nie rządzi się wyobraźnią — to piękna droga do zaczarowanych krain, ale w życiu praktycznem zaprowadza nas często tam, gdzie rozum wyjścia nie widzi,
a serce zbawienia nie czeka. "
Mój zacny przyjacielu!
rozumiem — chciałeś powiedzieć: tyle jest w życiu ważnych i wielkich rzeczy, że marnością jest wchodząc na góry, nie módz się oderwać od jakiegoś zdeptanego kwiatka...
Ale co zrobić, gdy ogarnia halucynacye i zdaje się, że ten kwiatek — to właśnie góra, od której istność nasza zależy, a może innych....
Kwiatek wydaje się czarodziejem o niesłychanej potędze, talizmanem, który jedynie otoczyć nas może zapachem, ukołysać i uśpić...
Lękam się, lękam, lękam tego zdeptanego kwiatka!
_D. 9 stycznia._
A więc już — po wszystkiem!
Przyjechał... i widziałam go.
Było to przed kilku godzinami — lokaj mi oznajmił, że jakiś pan czeka na umie w salonie.
W pierwszej chwili doznałam zawrotu głowy.
Chciałam go nie przyjąć, ale pomyślałam, że złoży to na karb mojej obawy. Spojrzałam na portret matki — i wyszłam.
Na chwilę przed otworzeniem drzwi do salonu stanął mi przed oczyma: czuły, nadskakujący, poetycznie blady, pełen słów pieszczotliwych, gotowy ramieniem otoczyć i z pobłażliwie
tryumfującym uśmiechem całować...
Zaśmiałam się w duszy i otworzyłam drzwi. Przywitałam go uprzejmie, ale chłodno, dopytując o żonę i zajęcia.
On z początku mówił z ożywieniem, potem zaczął się mięszać, zająknął parę razy i zamilkł. Przyglądałam mu się bacznie.
Musiał być zmęczony podróżą, gdyż wyglądał nadzwyczaj blado, oczy świeciły gorączkowo. Ruchy miał nerwowe, czasem drżał.
Czułam, że odemnie zależy utrzymać spokój i równowagę.
On parę razy próbował zejść na rozmowę o przeszłości, ja za każdym razem zmieniałam temat.
Wreszcie wstał i rzekł:
— Pani musi mną bardzo pogardzać?


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>