Greta Minde





A ja cię będę łapał i...
— I?
— I będę cię całował.
Spojrzała na niego filuternie i powiedziała:
— Gdyby to ktoś usłyszał! Emrentz albo Truda...
— Ach Truda, znowu Truda. Nie cierpię jej. A teraz chodź i usiądź tu.
Powiedział to, gdy stali u wejścia do altany, gdzie z prawej strony było coś w rodzaju niskiej, ogrodowej ławeczki, którą sam zmajstrował z czterech palików i przymocowanej do
nich deszczułki. Lubił to miejsce, bo było jego własne i widać stąd było ogród sąsiadów. — Usiądź — powtórzył, a gdy usiadła, przysunął się do niej.
Po chwili wyciągnął z ziemi kij podpierający malwy i nakreślił na piasku kilka liter.
— Przeczytaj — powiedział. — Potrafisz?
— Nie.
— No to muszę ci powiedzieć, Greto, że nie potrafisz przeczytać własnego imienia. To jest pięć liter i one znaczą: Greta.
— Ach, po grecku — roześmiała się.
— Teraz dopiero rozumiem; chcesz, żebym cię podziwiała. Zupełnie zapomniałam. Należysz przecież do tych siedmiu wybranych, którzy od Wielkanocy chodzą do starego Gigasa.
Czy on naprawdę jest taki surowy?
— I tak, i nie.
—- On potrafi przejrzeć każdego na wylot. I te jego czerwone, pozbawione rzęs oczy...
— Daj spokój — uspokajał ją Valtin.
— Gigas jest dobry... Jeśli nie natknie się na kalwina albo katolika. Wtedy natychmiast robi się zły i zapala się jak żagiew.
— No widzisz, właśnie o to chodzi...
Valtin nadal rysował kijem po ziemi. W końcu powiedział:
— Czy to prawda, że twoja matka była katoliczką?
— Oczywiście.
— A skąd się wzięła w naszym kraju i w waszym domu?
— Poznali się, gdy ojciec był w Brydze. Tam jest dużo Hiszpanów. Słyszałeś o Brydze?
— Pewnie, że słyszałem.
To jest to miasto, gdzie ścięto dwóch grafów.
— Ależ nie. Znowu wszystko pomyliłeś. Wciąż wszystko mieszasz. Pamiętasz... Ananiasza i Eneasza?


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 Nastepna>>





Polecamy inne nasze strony: