Sample Image





_5 września._
Odebrałam list od Halszki.
Pisze mi, że nad Rivierą spędzają czas wśród zieleni eukalyptusów i pomarańczy, a w noce księżycowe kołyszą się łódką na miękkich, granatowych falach śródmorza.
Dlaczego tak szczegółowo opisuje mi swą miłość? Konrad wydaje się jej utajonem, w powłokę ludzką przybranem bóstwem.
Śmieszne są te młode żony: przed ślubem jeszcze zachowają pewną zdolność krytyki i myślenia, ale potem — na długie kilka tygodni rozlewają się w jedno jezioro upojenia i
dźwięczą monotonną kaskadą miłosnej egzaltacyi.
Podobno miłość jest zręcznym fortelem natury, dążacej do zachowania gatunku.
Leon twierdzi, że w stanie zdrowym jest to rost-beaf en garni, zwykłe, czerwone mięso pod przykryciem zielonych sałat i złotych rydzyków.
Niechcę pisać dłużej — jestem zdenerwowana: zacznę się przytłumiać poprawianiem kajetów.
* * *
Głowa mnie znów bolała silniej jeszcze, niż zwykle.
Zobaczyła to nasza przełożona i powiada: "Niech pani położy się lub wyjdzie na spacer, my tu panią zastąpimy. Do życia pensyjnego trzeba się dopiero przyzwyczaić..
troszkę u nas jest hałasu i gwaru. "
Troszkę gwaru!
O szóstej rano budzi przeraźliwy dzwonek, zaczyna się powtarzanie lekcyj z pensyonarkami, wszystkie siedm fortepianów i cztery pianina zaczynają bębnić...
O ósmej względna cisza — panny wychodzą na spacer. Potem lekcye do trzeciej — godzina spaceru, obiad — i znów korepetycye, brzęczenie wszystkich fortepianów do dziewiątej.
Ot i teraz — w sąsiednim pokoju uczy się ktoś mazurków Szopena, trochę dalej wygrywają etiudy Lütschga, a zdaleka dochodzą mnie zbite dźwięki kilku utworów, granych
jednocześnie.. Prawdziwe piekło.
Gdy wieczorem kładę się do łóżka, doznaję wrażenia, jakby cały pokój ze mną się kołysa!
, a potem wszystko zaczyna zapadać w jakąś miękką, wełnistą głębinę, w jakąś bezmyślność i bezczuciowość.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>