Sample Image




i bez ciebie ma dosyć kłopotów! Wreszcie, ja ci to powiedziałam w zaufaniu.
— Dziękuję za ten zaszczyt, mimo to — pozwoli pani...
— i wychodzę, zmierzając do pokoju przełożonej.
Słowa Kafarskiej dotknęły mnie przykro — wyrzut, choćby w jej ustach przesadzony, musiał mieć miejsce, a czułam, że na niego nie zasługuję.
Weszłam do przełożonej i bez owijania w bawełnę pytam:
Podobno pani jest oburzona, że dzieci wyszły na spacer bez kaloszy?
— Ani mi to w głowie było.
— Tak?
bo mówiono, że pani jest strasznie niezadowolona, więc chciałam się usprawiedliwić...
— Ale cóż znowu! Że też nic u nas powiedzieć nie można, aby przekręconem nie było!
Gniewałam się na służące, bo panienkom kaloszy nie wycierają — oto wszystko.
Porozmawiałyśmy przez chwilę bardzo serdecznie i wyszłam.
Wracam z tryumfującą miną — Stefka palcem pokazuje na sąsiednie uchylone drzwi na znak, że siedzi tam Kafarska.
Ale ja nie zwracam na ostrzeżenie uwagi i powiadam:
— Cała sprawa powstała z tego powodu, że pewne osoby nie trzymają się nauki Chrystusa, aby gdy tak — mówić: tak, gdy nie,
mówić: nie.
Dlaczego Kafarska ciągle kopie podemną dołki ?
Mania twierdzi, że pochodzi to z dwu zbrodni, jakie na mnie ciężą: 1) jestem młoda; 2) przełożona używa mnie do czynności administracyjnych, których ster dotąd spoczywał w
ręku Kafarskiej.
_12 grudnia._
Do koalicyi naszej wciągnęłyśmy panią Courbet.
Jest to piękna, wspaniałej postawy Francuzka, lat trzydziestu, żywa, wesoła, sympatyczna, ale z bziczkami.
Na wakacye jeździ do rodziców, mieszkających w Paryżu, od których wraca wyelegantowana, jak primadonna.
Powoli wstążki odpadają, koronki się obrywają, na jasnych materyach występują plamy... pani Courbet nie zwraca najmniejszej uwagi.
Słusznie bowiem twierdzi, że człowiek zdobi suknię.


<<Poprzednia 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 | 28 | 29 | 30 | 31 | 32 | 33 | 34 | 35 | 36 | 37 | 38 | 39 | 40 | 41 | 42 | 43 | 44 | 45 | 46 | 47 | 48 | 49 | 50 | 51 | 52 | 53 | 54 | 55 | 56 | 57 | 58 | 59 | 60 | 61 | 62 | 63 | 64 | 65 | 66 | 67 | 68 | 69 | 70 | 71 | 72 | 73 | 74 | 75 | 76 | 77 | 78 | 79 | 80 | 81 | 82 | 83 | 84 | 85 | 86 | 87 | 88 | 89 | 90 | 91 | 92 | 93 | 94 | 95 | 96 | 97 Nastepna>>